Moje pierwsze warsztaty Montessori, które poprowadziłam

 Warsztaty Montessori  dla nauczycieli klas 4-8, to wydarzenie, które chciałabym Wam przybliżyć. Koncept ten tlił się w mojej głowie od jakiegoś czasu i przedstawiłam go Mariannie. Założycielka szkoły, w której pracuję przystała na to i po roku udało nam się zorganizować pierwsze warsztaty w naszej szkole. 


Ale co Pani będzie robiła z tymi nauczycielami? Pytali moi uczniowie. Będę im pokazywała, jak pracujemy - brzmiała moja odpowiedź. Głównym celem tych warsztatów było dla mnie bowiem pokazanie, jak pracujemy w szkole Montessori w klasach starszych. Jest bardzo dużo kursów, warsztatów związanych z pracą z uczniami w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym. Jeśli chodzi o klasy starsze, nie znalazłam jeszcze oferty językowej, która by mnie satysfakcjonowała. Na moim fanpage'u na Facebooku dostawałam także liczne zapytania o kursy Montessori - stąd właśnie zrodził się pomysł na to przedsięwzięcie. 




Początkowo zastanawiałam się, czy tego typu warsztaty wzbudzą zainteresowanie. Szkół Montessori w Polsce nadal nie jest wiele, więc nie byłam pewna, czy to się uda. Próbowałam wzbudzić zainteresowanie głównie poprzez Facebooka. Poza tym Iza (nasza dyrektorka) przekazała informacje innym szkołom Montessori i w ten sposób zebrała się grupka grubo ponad dwudziestoosobowa. Na moje warsztaty zapisało się 11 osób spoza mojej placówki. Miałam także okazję gościć naszych nauczycieli, czyli Miłosza - historyka, Marysię - nauczycielkę zajęć artystycznych oraz Paulinę, nauczycielkę edukacji wczesnoszkolnej. Pracują oni trochę krócej niż ja, więc mieli okazję poznać mój warsztat i zaczerpnąć inspiracje. 

Poza warsztatami językowymi, które miałam przyjemność prowadzić, równolegle odbywały się warsztaty z języka angielskiego, prowadzone przez Evę:


A także warsztaty dla matematyków, które przygotowała Ania:


Część wstępną, na temat filozofii i roli nauczyciela poprowadziły nasze dyrektorki, czyli Marianna i Iza:



Gdy już nadeszła "godzina zera" byłam niezwykle podekscytowana. W głowie miałam zarysowany plan na te warsztaty, więc wystarczyło go zrealizować. Nie będę ukrywać, że były to pierwsze tego typu działania, więc pojawił się także lekki stres. Najgorszy jednak jest początek, później natomiast idzie znacznie lepiej, zawiązuje się dyskusja, padają pytania, a czas leci bardzo szybko. Przygotowałam sobie nawet ściągi, w formie mapy myśli, które miały za zadanie porządkować moje wypowiedzi:



Mój plan warsztatów podzieliłam sobie na bloki, starałam się, żeby były one przeplatane: trochę teorii, praktyki, działania ze strony uczestników. Zależało mi także, żebyśmy zmieniali miejsca, by nie było statycznie. Pierwszy dzień wyglądał dość teoretycznie. Miałam do dyspozycji 3 h. Opowiedziałam dość dużo o naszej szkole, o planie dnia. Wyjaśniłam zagadnienia follow-upów, oceniania, pokazałam alternatywy wobec podręcznika. Opowiedziałam o tym, jak adaptuję podstawę programową. Było to potrzebne, ponieważ przekrój uczestników i ich doświadczeń montessoriańskich był dość szeroki. Były osoby, które piastują stanowiska dyrektorskie i pracują w szkole dłużej niż ja. Były także takie, które zaczynają swoją drogę w szkole alternatywnej lub wahają się, żeby ją rozpocząć. Były także osoby pracujące w szkołach publicznych i szukające inspiracji. Starałam się poprowadzić warsztaty tak, by każdy wyszedł z nich usatysfakcjonowany. Czy mi się udało? Liczę, że tak! 


Drugi dzień warsztatów (6 h) był dla mnie czasem typowo warsztatowym. Tutaj miałam okazję pokazać siebie, nie chcę używać słowa "sprzedać", jednak chciałam podzielić się z uczestniczkami jak największą liczbą pomysłów na kreatywne wykorzystanie materiałów oraz tworzenie pomocy typowo montessoriańskich. Zależało mi na tym, żeby każdy wyszedł z moich warsztatów z dużą porcją inspiracji:






Gdy już pokazałam część pomocy, skupiłyśmy się na działaniu. Przywlekłam bowiem kilka kartonów z "przydasiami" i każda z dziewczyn mogła stworzyć swoją własną, montessoriańską pomoc dydaktyczną. Byłam pod ogromnym wrażeniem kreatywności moich uczestniczek. Każda z nich stworzyła coś pięknego i unikatowego. O to mi właśnie chodziło:









Był również czas na dyskusje nad egzaminem ósmoklasisty, pokazałam swoje sposoby na przygotowanie uczniów do tego testu w oparciu o rutyny krytycznego myślenia. Był także czas na grę w Balladynową Mafię. Pokazałam także sposoby na "odkrzesłowienie" uczniów oraz tak zwane "lekcje specjalne". Był także moment wzruszeń, ponieważ z zaskoczenia zostały dostarczone nam słodkości od jednej z moich uczennic:



Jestem bardzo wdzięczna moim "wychowankom", którzy także zaangażowali się w przygotowania. Wysprzątali bardzo dokładnie naszą salę i stworzyli piękne plakaty:



Myślę, że było bardzo intensywnie. Zarówno dla mnie (nie wiedziałam, że prowadzenie warsztatów jest tak ogromnym wysiłkiem energetycznym), jak i dla uczestniczek. Udało mi się przekazać wszystko, co miałam w planach. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poprowadzić te warsztaty. Pragnę podziękować także uczestniczkom, ponieważ bez nich by się to nigdy nie odbyło. Na koniec wrzucam także budujące ankiety, kilka słów od dziewczyn:









Chciałam, żeby te warsztaty były autentyczne, pokazałam blaski i cienie pracy w szkole alternatywnej. Pokazałam część mojego warsztatu pracy. Postawiłam na autentyczność i swobodę. Poprowadziłam te zajęcia najlepiej, jak mogłam. Było to niezwykłe doświadczenie i czuję, że mogłabym poprowadzić więcej tego typu warsztatów. Być może bardziej szczegółowych. Co Wy na to?



Komentarze

  1. Jaka szkoda, że nie wiedziałam o tych warsztatach… jeśli tylko będzie kolejna edycja - już się zapisuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że będą kolejne edycje warsztatów stacjonarnych. Myślę nad kontynuacją. Zastanawiam się także nad szkoleniami online. Szczegółowe informacje będą pojawiać się na moim profilu Facebookowym: https://www.facebook.com/Montepolski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkolenie online to jest pomysł-ogień! <3

      Usuń
  3. Ja również z przyjemnością wezmę udział w takim szkoleniu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Gdy Alicja trafia do Krainy Czarów...

Lekcje specjalne - Wielkanoc

Mapa fantastycznego świata