Chyba mało jest osób, które nie znałyby Alicji, tej z Krainy Czarów. Popularna przecież to książka no i film w reżyserii Tima Burtona także powszechnie znany. Pokusiłam się o omówienie tej lektury z moimi uczniami (klasy 4-6). W tym wpisie dowiesz się, jakie miałam pomysły na tę książkę.
Obiecałam uczniom, że przeczytam im książkę na głos, tak też i zrobiłam. Lubię im czytać, a oni lubią słuchać. Nie jest ona przecież jakoś przesadnie długa, więc na kilku kręgach udało mi się przeczytać całość. Zdecydowałam się omawiać tę pozycję z jednego, błahego wręcz powodu - mieliśmy zaplanowany spektakl teatralny, a właściwie musical ("Alicja w Krainie Czarów - Teatr Muzyczny Forte). Wybraliśmy się na niego po omówieniu treści książki. Powiem szczerze, uczniowie przyjęli sztukę różnie, ja także nie byłam do końca zadowolona. Szkoda, bo "Zemsta" w wykonaniu tej grupy jest fantastyczna. Przejdźmy jednak do sedna. Jak pracowaliśmy z lekturą "Alicja..."?
Zaczęliśmy od uporządkowania wydarzeń. Jest to bowiem dość zawiła historia, Alicja się zmniejsza, później zwiększa, dzieją się z nią naprawdę różne rzeczy. Na pierwszy rzut poszedł zatem plan wydarzeń. Jednak nie taki zwyczajny. Miałam w zanadrzu karty do gry (nie pytajcie skąd - dostałam), rozdałam zatem je moim uczniom w losowej kolejności. Co mieli zrobić? Ułożyć je tak, by pasowały do treści lektury w porządku chronologicznym i na ich podstawie mieli stworzyć plan wydarzeń. Praca grupowa. Jak najbardziej na tak. Tworzenie planu wydarzeń, pisanie w formie równoważników zdań, porządkowanie wydarzeń i przetwarzanie informacji.
Kolejna lekcja to przyjrzenie się Alicji. Zastanawialiśmy się, jaka była, co robiła i dlaczego. Staraliśmy się charakteryzować bohaterkę. Wspólnie, ustnie, dyskutowaliśmy i stworzyliśmy plakat pt. "Jaka była Alicja?":
Pozostając przy Alicji, przyjrzeliśmy się temu, co mogła czuć. Stworzyłam kartę pracy, która miała służyć zastanowieniu się nad emocjami. Co czuła Alicja, gdy... wybrałam 4 charakterystyczne i różne wydarzenia. Zadaniem uczniów było dobrać i nazwać pasującą emocję oraz nadać jej kolor.
Dla nazywania emocji pomocne okazało się stworzone przeze mnie koło emocji:
Idąc dalej, mamy już grunt w postaci charakterystyki bohaterki, odczuć i przeżyć, emocji, wydarzeń. Aż prosiło się zatem o to, by uczniowie napisali kartkę z pamiętnika Alicji. Mogli oczywiście wybrać dowolne wydarzenie, wcielić się w Alicję i naskrobać kilka zdań o tym, co się wydarzyło i co czuła bohaterka.
Pozostając przy wypowiedziach pisemnych, były jeszcze dwa inne zadania:
1. Z klasą 6 opisywaliśmy plakaty filmowe. Nie tak dokładnie, tylko "po egzaminacyjnemu". Rozpoczęliśmy sobie od rutyny myślenia krytycznego, przyjrzyj się x10. Przygotowałam dla każdego inny plakat filmowy (wydrukowałam). Uczniowie przyglądali się przez 5 minut plakatowi i musieli w ciągu 3 minut wypisać w zeszycie 10 szczegółów, które utkwiły im w pamięci. Następnie czynność powtarzamy, znów 5 minut na analizę wzrokową, by po czasie dopisać kolejnych 10, innych szczegółów. Ta rutyna pozwala dostrzec i zgłębić plakat. Kolejnym zadaniem uczniów było udowodnić, że ich plakat ilustruje także książkę "Alicja w Krainie Czarów" - szukali powiązań.
2. Przygoda Alicji okazała się tylko snem. Pokusiłam się zatem o kolejne ćwiczenie redakcyjne. Pomógł mi nieśmiertelny Dixit oraz naklejki. Kolejna pomoc edukacyjna, to naklejki z Shein (tak, były tam takie z Alicją...). Każdy na początku otrzymał ode mnie naklejkę i na jej podstawie zaczynał swoją opowieść. Polecenie brzmiało: opisz swój sen, czyli mamy tutaj coś na kształt opowiadania. Ale, ale... Nie może być zbyt łatwo. Uczniowie czerpali inspiracje z naklejki przez 5 minut, po upływie czasu pokazałam im kartę Dixit (losową) i od teraz musieli w swoją wypowiedź wpleść to, co znajdowało się na karcie. Po kolejnych 5 minutach dokładałam nową kartę i tak przez 20 minut. Możecie wierzyć lub nie, ale wszyscy skrobali w pocie czoła i na dodatek byli w szoku, że potrafią tak szybko i dużo napisać. Naprawdę, czary - polecam spróbować.
3. Zapomniałabym o jeszcze jednym zadaniu redakcyjnym. Każdy z moich uczniów napisał recenzję musicalu, na którym byliśmy. I nie istotne dla mnie było, czy jest to czwarto czy szóstoklasista, pisali wszyscy, tak jak potrafili i tak jak czuli. Wprowadziłam zatem kolejną formę wypowiedzi.
A na deser projekt. Moi uczniowie mieli w tym przypadku wolną rękę. O co ich poprosiłam? O to, by przedstawili Krainę Czarów. Tak, jak chcą i tak jak czują. Wypisałam im kryteria, cele - forma dowolna tym razem. Co powstało?
A. Kilka plakatów;
B. Mapa (pierwsze zdjęcie);
C. Makiety z postaciami 3D, stojącymi, kartonowymi etc.
D. Kraina Carów w Minecraft;
E. Lapbook;
F. Książeczka z ruchomą i przesuwająca się Alicją:
I choć Alicja jest powszechnie znają opowieścią, to udało mi się "wyciągnąć" z lektury wiele. Pomyślcie sami, ile podpunktów PP udało się nas zrealizować. Dodatkowo poczułam przypływ świeżości. Może także się skusicie?
Komentarze
Prześlij komentarz