Jak pokolorować szkołę?

 Zanim otrzymałam książkę Jakuba Tylmana, (przyznaję się bez bicia) nie znałam go. O dziwo! Co prawda, mignęła mi gdzieś w Internecie kolorowa okładka i zapowiedź publikacji o tytule "Jak pokolorować szkołę". Notabene - okładka ta (autor stylizowany na postać pana Kleksa) - robi wrażenie. I tutaj chciałabym się zatrzymać, gdyż świat i szkoła, w której pracuje pan Jakub przypomina brzechwowską Akademię, bo kolorowe szkiełka są tam na każdym kroku.


 Nie chciałabym zbyt wiele zdradzać, gdyż czytanie tej pozycji jest swoistą przyjemnością. Książkę tę autor dedykuje osobom, którym edukacja leży na sercu. Moim zdaniem powinni przeczytać ją nie tylko entuzjaści. Powinni ją przeczytać PRZEDE WSZYSTKIM malkontenci. Dlaczego? Pan Tylman pokazuje, że w szkole można działać nieszablonowo, kreatywnie, udowadniając przy tym, że liczą się chęci, a nie grube pieniądze. Pokazuje, że się da i (mało tego) - daje on konkretne przykłady, wskazówki i rady, jak to zrobić. Opisuje on szkołę i działania, których tam dokonuje, by miejsce to pokolorować (dosłownie i w przenośni). Czytając pomysły, które zostały w książce przedstawione, czuje się bijący entuzjazm i chęć do działania. 

Jakub Tylman podejmuje bardzo ważne tematy. Pisze o roli ocen; o potrzebie budzenia w uczniach kreatywności; o zadaniach domowych i alternatywach wobec nich. Ostatni rozdział stanowią wywiady z osobami związanymi z edukacją. Dzielą się oni swoimi radami, przemyśleniami i bolączkami.


Książkę tę pochłonęłam bardzo szybko. Podoba mi się jej oprawa graficzna. Zdecydowanym plusem są wyróżnione rady i pomysły - co można zrobić, by było lepiej. Z niektórych pewnie skorzystam, z niektórych raczej nie. Nie jestem fanką nazbyt kolorowych i bogatych przestrzeni. Gustuję w minimalizmie i prostocie. Polecam jednak zerknąć i zobaczyć "kolorową" szkołę. Taka pracownia LEGO - marzenie! - na końcu książki są zdjęcia. 

Zastanawiam się jednak, jak możemy dotrzeć do szerszego/innego grona odbiorców - nie tylko do "entuzjastów", ale także do nauczycieli pozostałych, by móc na szerszą skalę spróbować zmienić oblicze polskiej edukacji. Chciałabym bowiem, by każdy uczeń w Polsce mógł przebywać w tak wspaniałej, kolorowej szkole, niczym z baśni...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdy Alicja trafia do Krainy Czarów...

Mapa fantastycznego świata

Sposób na mitologię cz. 1