Cukier przed sądem - czyli sztuka argumentowania
W naszej szkole w każdym roku ustalamy temat przewodni, który będzie towarzyszył nam podczas różnych inicjatyw w ciągu roku szkolnego. Tym razem widzieliśmy potrzebę rozmów o zdrowym odżywianiu i dbaniu o siebie. W placówce, w której pracuję nie spożywamy niezdrowych produktów, zakazane są przekąski, które mają w swoim składzie cukier i inne niezdrowe składniki. Jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej i w zeszłym roku szkolnym (szczególnie w klasach starszych) uczniowie łamali tę zasadę i przynosili po kryjomu do szkoły słodycze lub słodkie napoje. Niektórzy z nich otwarcie mówili, że są od cukru po prostu uzależnieni. Oczywiście, duży wpływ na ten stan ma także środowisko domowe i to, w jaki sposób rodzice i opiekunowie podchodzą do tego tematu. My jednak, jako szkoła, postanowiliśmy postawić na uświadamianie i propagowanie zdrowego odżywiania.
| Szkic z procesu nad cukrem, który (jak w amerykańskim sądzie) wykonała uczennica klasy 6 - Hania |
1 marca był Światowym Dniem Walki z Otyłością, dlatego też przez cały tydzień nauczyciele mieli za zadanie w jakiś sposób nawiązać na swojej lekcji do tego tematu. Pomysły były różne. Rozmowy o otyłości, tworzenie plakatów, gotowanie zdrowych przekąsek, mierzenie ilości cukru w produktach:
Ja postanowiłam podsumować cały tydzień, organizując "Sąd nad cukrem". W poniedziałek przedstawiłam uczniom klas 4-6 swój pomysł. Pomyśleliśmy wspólnie, o co możemy cukier oskarżyć. Wybraliśmy sędziego, oskarżycieli, obrońców, cukier i inne postacie (lekarza, dentystę, próchnicę, dziecko uzależnione od cukru, producentów słodyczy, sprzedawców słodkich produktów). I rozpoczęliśmy rozprawę. Był to pierwszy sąd tej grupy, więc początek był dość trudny, jednak z czasem uczniowie zaczęli się rozkręcać i przedstawianie argumentów szło im coraz lepiej. Było to dla mnie niezwykle istotne, ćwiczyliśmy przecież "przy okazji" wiele kompetencji kluczowych:
-rozpoznawanie i stawianie argumentów,
-ewaluację dowodów,
-prezentowanie przekonywującego stanowiska,
-wyciąganie wniosków,
-ćwiczenie wypowiadania się.
Polecam serdecznie tego typu ćwiczenie. Uczniowie doskonale się bawią, przejmują się swoimi rolami i ćwiczą sztukę argumentacji.
W klasami 7-8 wybraliśmy się natomiast na film "Wieloryb" w reżyserii Darrena Aronofsky'ego. Poszliśmy do pobliskiego, "starego" kina "Orzeł" w Bydgoszczy - świetne, klimatyczne miejsce (w przeciwieństwie do multipleksów). Sam film opowiada o chorobliwie otyłym wykładowcy akademickim, który mierzy się z depresją, samotnością, ma trudną relację z córką. Film zrobił bardzo dobre wrażanie na młodych ludziach, nie był trudny w odbiorze, myślę, że dał im wiele do myślenia. Następnego dnia postanowiłam omówić go przy pomocy rutyn Myślenia Krytycznego.
1. Zaczęliśmy od rutyny: 3 słowa - 2 pytania - 1 porównanie/metafora do słowa "Wieloryb". Zadaniem uczniów jest w określonym czasie wymyślić, jak wyżej: 3 kojarzące się słowa, zadać dwa pytania oraz napisać jedno porównanie bądź metaforę.
Oto kilka odpowiedzi:
3 słowa, które skojarzyły się uczniom z tym filmem: otyłość, lekcje online, jedzenie, choroba.
2 pytania: Co myślał bohater, gdy tak tył? Co ludzie myśleli po jego śmierci? Czemu bohater nie chodził? Dlaczego tytuł "Wieloryb"?
1 porównanie/metafora: Otyłość jest jak słoń.
2. Następnie przeszliśmy do rutyny: Widzę - Myślę - Zastanawiam się.../Według mnie...
Zadaniem uczniów jest dokończyć początek zdań. Napisać, co widzą, co myślą i nad czym zastanawiają się po obejrzeniu tego filmu.
Widzę tłuszcz; Widzę smutek; Widzę otyłą osobę.
Myślę, że choroba go ogranicza; Myślę, że nie warto tyle jeść; Myślę, że bohater jest w złym stanie.
Według mnie choruje on na depresję; Według mnie ludzie traktowali go okrutnie.
3. Ostatnią rutyną były "różne punkty widzenia". Każdy z uczniów otrzymał kartkę, na której wypisane były imiona bohaterów: Charlie (główny bohater), studenci (słuchacze jego wykładów), Liz (przyjaciółka i pielęgniarka), Ellie (córka), była żona, Thomas (misjonarz), Dan (dostawca pizzy). Zadaniem uczniów było napisać na kartce, co myśli o głównym bohaterze każda z postaci, wcielić się w nich, wejść w ich buty. Na koniec omówiliśmy to wszystko wspólnie.
Refleksje uczniów były bardzo ciekawe. Dyskutowaliśmy zawzięcie, aż zabrakło nam czasu. Myślę, że oba sposoby podejścia do problemu, zarówno sąd oraz omówienie i obejrzenie filmu stanowiło ciekawą realizację tematu związanego z otyłością. Być może kogoś z Was mój pomysł zainspiruje.
Bardzo ciekawy pomysł. Pozwoli Pani, że wykorzystam twórczo...
OdpowiedzUsuńProszę korzystać.
Usuń