Jak pokolorować szkołę?
Zanim otrzymałam książkę Jakuba Tylmana, (przyznaję się bez bicia) nie znałam go. O dziwo! Co prawda, mignęła mi gdzieś w Internecie kolorowa okładka i zapowiedź publikacji o tytule "Jak pokolorować szkołę". Notabene - okładka ta (autor stylizowany na postać pana Kleksa) - robi wrażenie. I tutaj chciałabym się zatrzymać, gdyż świat i szkoła, w której pracuje pan Jakub przypomina brzechwowską Akademię, bo kolorowe szkiełka są tam na każdym kroku. Nie chciałabym zbyt wiele zdradzać, gdyż czytanie tej pozycji jest swoistą przyjemnością. Książkę tę autor dedykuje osobom, którym edukacja leży na sercu. Moim zdaniem powinni przeczytać ją nie tylko entuzjaści. Powinni ją przeczytać PRZEDE WSZYSTKIM malkontenci. Dlaczego? Pan Tylman pokazuje, że w szkole można działać nieszablonowo, kreatywnie, udowadniając przy tym, że liczą się chęci, a nie grube pieniądze. Pokazuje, że się da i (mało tego) - daje on konkretne przykłady, wskazówki i rady, jak to zrobić. Opisuje on szkołę i działa...